Skip to content

Tag: bbt

Bałtyk Bieszczady Tour 2020

Od 9.09.2019 można się zapisywać na kolejną edycję ultramaratonu Bałtyk Bieszczady Tour. To kolejna szansa aby przejechać trasą wiodącą przez całą Polskę ze Świnoujścia do Ustrzyk Górnych. Termin rozegrania zawodów przypada na przedostatni weekend sierpnia, tj. 21-24.08.2020. Ze względu na ograniczoną liczbę 400 uczestników, zapisy podzielone zostały na 3 tury. Co nowego przygotowali dla nas organizatorzy na dwunastą edycję BBT?

Leave a Comment

Dlaczego rezygnuję ze startów w ultramaratonach

Ten sezon był dla mnie wielką przygodą pod różnymi względami. Mogłem spojrzeć na kolarstwo szosowe z kilku różnych perspektyw i znaleźć to, co będzie dawało mi największą satysfakcję. Podsumowuję swój udział w kolarskich maratonach na dystansie ultra (tj. ponad 500 km jednorazowo) i opisuję jak to jest być ultrakolarzem oraz dlaczego w przyszłym roku planuję jeździć na krótszych dystansach.

Leave a Comment

Ostatni etap ultramaratonu BBT 2018 i podsumowanie

Jestem w Ustrzykach Dolnych, ostatnim punkcie kontrolnym na trasie ultramaratonu kolarskiego Bałtyk-Bieszczady Tour. Do mety zostało już tylko tyle, co dla biegacza pokonanie maratonu – 42 km. Tego odcinka najbardziej się obawiałem – po płaskim terenie taki dystans to ja przejadę w nieco ponad godzinę. Tutaj zaś słyszałem, że trzeba…

1 Comment

Bałtyk-Bieszczady Tour zaczyna się od 700 km

Kiedyś usłyszałem od doświadczonych Ultrasów, że Bałtyk-Bieszczady Tour zaczyna się po przejechaniu siedmiuset kilometrów. Do tego momentu dotrwałem bez większych problemów oraz bez kontuzji. Droga była całkiem łatwa i przyjemna, a aura łaskawa. Będąc w punkcie kontrolnym w Starachowicach postanowiłem naładować swoje akumulatory możliwie jak najlepiej. Zatem jak wyglądał wypoczynek w moim wykonaniu oraz jak upłynęło ostatnich trzysta-parę kilometrów?

1 Comment

Na półmetku BBT

Choć teraz wydaje mi się, że byłem tam może pół godziny to po zapisie z GPSa widać, że spędziłem tam aż 1 godzinę i 15 minut. Łowicz – bo od tego punktu kontrolnego, usytuowanego na 525-tym kilometrze trasy, zaczynam ten wpis. Tutaj pożegnałem się z Grzegorzem (nr zawodnika 290), który towarzyszył mi przez ostatnie 185 km i chwilę po zachodzie słońca wyruszyłem w dalszą drogę sam z bardzo silną wolą chęci szybkiego pokonania nocy bez względu na to, czy będę jechać sam czy w grupie. Choć do tej pory wszystko szło gładko, niedługo po wyjeździe z Łowicza zaczęły się pierwsze przygody.

3 komentarze