Skip to content

Tag: ultramaraton

Jaką nawigację wybrać na ultramaraton?

Wielu początkujących „ultrasów” zastanawia się nad tym w jaką nawigację zainwestować aby bez przeszkód przejechać trasę ultramaratonu. Sam stałem przed takim dylematem jeszcze rok temu i tak naprawdę możliwości jest conajmniej kilka. Ja wypróbowałem tylko jedną, która sprawdziła się w stu procentach. Czytając tematyczne grupy na facebooku zebrałem kilka pozycji…

1 Comment

Dlaczego rezygnuję ze startów w ultramaratonach

Ten sezon był dla mnie wielką przygodą pod różnymi względami. Mogłem spojrzeć na kolarstwo szosowe z kilku różnych perspektyw i znaleźć to, co będzie dawało mi największą satysfakcję. Podsumowuję swój udział w kolarskich maratonach na dystansie ultra (tj. ponad 500 km jednorazowo) i opisuję jak to jest być ultrakolarzem oraz dlaczego w przyszłym roku planuję jeździć na krótszych dystansach.

Leave a Comment

Ostatni etap ultramaratonu BBT 2018 i podsumowanie

Jestem w Ustrzykach Dolnych, ostatnim punkcie kontrolnym na trasie ultramaratonu kolarskiego Bałtyk-Bieszczady Tour. Do mety zostało już tylko tyle, co dla biegacza pokonanie maratonu – 42 km. Tego odcinka najbardziej się obawiałem – po płaskim terenie taki dystans to ja przejadę w nieco ponad godzinę. Tutaj zaś słyszałem, że trzeba…

Leave a Comment

Bałtyk-Bieszczady Tour zaczyna się od 700 km

Kiedyś usłyszałem od doświadczonych Ultrasów, że Bałtyk-Bieszczady Tour zaczyna się po przejechaniu siedmiuset kilometrów. Do tego momentu dotrwałem bez większych problemów oraz bez kontuzji. Droga była całkiem łatwa i przyjemna, a aura łaskawa. Będąc w punkcie kontrolnym w Starachowicach postanowiłem naładować swoje akumulatory możliwie jak najlepiej. Zatem jak wyglądał wypoczynek w moim wykonaniu oraz jak upłynęło ostatnich trzysta-parę kilometrów?

Leave a Comment

Na półmetku BBT

Choć teraz wydaje mi się, że byłem tam może pół godziny to po zapisie z GPSa widać, że spędziłem tam aż 1 godzinę i 15 minut. Łowicz – bo od tego punktu kontrolnego, usytuowanego na 525-tym kilometrze trasy, zaczynam ten wpis. Tutaj pożegnałem się z Grzegorzem (nr zawodnika 290), który towarzyszył mi przez ostatnie 185 km i chwilę po zachodzie słońca wyruszyłem w dalszą drogę sam z bardzo silną wolą chęci szybkiego pokonania nocy bez względu na to, czy będę jechać sam czy w grupie. Choć do tej pory wszystko szło gładko, niedługo po wyjeździe z Łowicza zaczęły się pierwsze przygody.

3 komentarze