Szosowy sezon ruszył na dobre, choć tegoroczny kwiecień zdaje się o tym zapominać. Za nami dwa pierwsze spotkania 7. edycji Bezpiecznych Kolarskich Czwartków (BKC). I choć temperatura na starcie pierwszego z nich oscylowała w okolicach zera, to co wydarzyło się później, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Rekord, którego się nie spodziewałem
Kiedy siedem lat temu ruszałem z pierwszymi przejazdami BKC, marzyłem o stworzeniu przestrzeni, gdzie każdy – niezależnie od sprzętu czy formy – będzie mógł bezpiecznie „przepalić nogę” w grupie. Wczoraj poczułem, że to marzenie stało się faktem na niespotykaną dotąd skalę.
Na starcie zameldowało się 40 osób. To nasz absolutny rekord frekwencji! Widok tak licznej grupy, gotowej na 62-kilometrową trasę na samym początku sezonu, to dla mnie jako organizatora najlepsze paliwo do dalszego działania.
W grupie raźniej (i lżej!)
Początek sezonu to dla wielu z nas czas pokory. Wszyscy znamy to uczucie: głowa chce rwać do przodu, ekscytacja nową owijką jest ogromna, ale łydka lub uda boleśnie przypominają o zimowej przerwie. To właśnie ten moment, w którym brak formy boli najbardziej.
Dlatego w BKC od zawsze stawiamy na grupę. Bo jak to mówią: „w grupie siła”.
- Po pierwsze: Bezpieczeństwo. Dbamy o to, by każdy czuł się pewnie, niezależnie od tego, czy dopiero odbudowuje bazę, czy jest już w gazie.
- Po drugie: Wsparcie. Jeśli czujesz, że „odcina Ci prąd”, grupa Cię osłoni.
- Po trzecie: Motywacja. Do punktu odpoczynku w połowie trasy dojechało wczoraj 37 osób. To dowód na to, że wspólnie jesteśmy w stanie wykręcić wyniki, o które trudno byłoby w pojedynkę.
Dołącz do nas!
W ciągu zaledwie dwóch czwartków wykręciliśmy wspólnie ponad 3440 kilometrów. To potężna dawka endorfin i solidny fundament pod resztę sezonu. Jeśli zastanawiasz się, czy Twoja kondycja jest już „odpowiednia” – przestań. BKC jest właśnie po to, by tę formę zbudować w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach i świetnym towarzystwie.
Widzimy się w najbliższy czwartek? Szykujcie rowery, sprawdzajcie ciśnienie w oponach i pamiętajcie – nieważne jak boli na podjazdach, w grupie ten ból ma zupełnie inny, lepszy smak. Partnerem CSR jest Energa z Grupy ORLEN. Współorganizatorem jest sklep i serwis rowerowy „Rowersi” w Gdańsku przy ul. Chałubińskiego 27b.
WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT BEZPIECZNYCH KOLARSKICH CZWARTKÓW
Do zobaczenia na trasie!
