Skip to content

Czy zdrowe jedzenie jest drogie

Z własnej ciekawości postanowiłem porównać miesięczne wydatki na jedzenie w kontekście diety sportowej i zwykłej. Punktem wyjścia jest jedzenie „zwykłe” które jadłem od wielu… Właśnie… Od wielu lat! I porównanie z jedzeniem, które zacząłem stosować prawie trzy miesiące temu. Słyszałem też o micie, że zdrowe jedzenie jest drogie. Wcieliłem się więc w rolę „Pogromców Mitów” – czy mit zostanie obalony?

Kilka dni temu opublikowałem artykuł o tym, czy dieta sportowa jest potrzebna podczas regularnych treningów i wyznaczonego celu sportowego. We wspomnianym wpisie zebrałem w kilku punktach produkty z których zrezygnowałem całkowicie lub znacząco ograniczyłem ich spożycie na poczet produktów, których wcześniej wcale nie jadłem. Zanim jednak zacznę próbę obalenia tytułowego mitu, warto zacząć od definicji jedzenia zdrowego i „zwykłego”.

Jedzenie „zwykłe”

W skrócie jedzeniem „zwykłym” nazwałbym to, co sam jadłem jeszcze 4 miesiące temu – białe pieczywo, masło, wędliny i sery w gotowych opakowaniach, ziemniaki i tłuste mięso, ciężkie zupy, schabowe smażone w głębokim tłuszczu z panierką. Do tego przekąski z pustymi kaloriami: wafelki, batoniki, cukierki, chipsy. I wszystkie sztuczne przyprawy (kostki rosołowe, gotowe „fix-y” do dań mięsnych i inne). Mało w tym jedzeniu warzyw i owoców, a jeśli już się pojawiają to są powtarzalne i z wąskiego wachlarza wyboru.

Jedzenie zdrowe

Jedzeniem zdrowym (w kontekście diety sportowej i na bazie własnych doświadczeń) nazwałbym z kolei wszystkie produkty naturalne i nieprzetworzone (lub niskoprzetworzone), czyli: kasza jaglana, ryż dziki, płatki owsiane i jaglane, pełne ziarno (makarony, pieczywo pełnoziarniste); różnorodne warzywa i owoce: brokuły, papryka, pomidory, bataty, fasola, soczewica, cebula, czosnek, figi, śliwki, banany, pomarańcze, szpinak, awokado, mango, sałata rzymska i inne miksy sałat; a także ziarna słonecznika, pestki dyni, oliwa z oliwek, nasiona chia, imbir, jogurty naturalne, sery feta, dużo jajek… I oczywiście samodzielnie robione ciastka, muffinki itp. zrobione w oparciu o wyżej wspomniane produkty.

Porównanie wydatków na jedzenie zwykłe i zdrowe

W oparciu o powyższe definicje porównałem wydatki na jedzenie „zwykłe” i zdrowe, jakie mają miejsce w dwuosobowym gospodarstwie domowym, w którym obydwie osoby jedzą to samo. Z historii operacji na kartach płatniczych wyciągnąłem wydatki z kategorii żywność, bo w takiej zapisują się wszystkie płatności kartą w znanych marketach i sklepach spożywczych. Nie doszukuj się tutaj bardzo szczegółowej analizy kosztu danych produktów i zużycia ich w ciągu danego okresu – nie mam na to czasu. Uważam, że porównanie średnich wydatków z dwóch miesięcy jest wystarczające aby ocenić zasadność wyciągniętych wniosków.

Okazało się, że różnica wynosi 220 zł na „niekorzyść” jedzenia zdrowego w skali miesiąca. Celowo użyłem cudzysłowiu, gdyż czy aby na pewno jedzenie zdrowe jest niekorzystne? Finansowo – owszem na pierwszy rzut oka można potwierdzić, że zdrowe jedzenie jest drogie. Ale czy różnica 110 zł na osobę w skali miesiąca to dużo? Moim zdaniem ta różnica jest niezauważalna, gdyż muszę pamiętać o tym, że wcześniej po prostu jadłem mniej, tj. częściej odczuwałem głód. Gdybym więc miał najeść się jedzeniem „zwykłym” w takim stopniu jak najadam się teraz, wcale nie zdziwiłbym się, gdybym na jedzenie wydawał więcej.

Nie tylko produkty kosztują

Jeśli porównuję wydatki finansów, nie mogę przemilczeć także kwestii nie związanej ściśle z kupowaniem produktów, ale związanej nadal ze zdrowym jedzeniem. Mam na myśli rachunki za prąd. Wszak więcej gotowania na kuchence elektrycznej i częstsze używanie piekarnika dało się zauważyć na rachunku za energię elektryczną – jakieś 20 zł więcej w skali miesiąca.

Pogromca mitów – jaki wynik?

Czy zdrowe jedzenie jest drogie? Na podstawie przedstawionych różnic kosztów nie mogę powiedzieć, że mit został obalony. Jednocześnie wykazana różnica moim zdaniem nie jest na tyle duża aby przejście na zdrową dietę było nieosiągalne. Mnie się udało. Co więcej – zdrowa dieta bardzo mi służy i smakuje (również mojej żonie), więc… Polecam!

Be First to Comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.