Skip to content

Jak wyglądają badania wydolnościowe i co dają

Niedawno wykonałem na sobie progresywny test wysiłkowy „do odmowy” na cykloergometrze rowerowym – czyli mówiąc inaczej, badania wydolnościowe. Badania zorganizowane były przez Trójmiejską grupę sportową F3Team, której przy tej okazji dziękuję bardzo za przyjemną atmosferę, kibicowanie, motywowanie i profesjonalizm. Było to moje pierwsze doświadczenie w tej materii, więc skorzystałem z okazji i przygotowałem krótki materiał wideo – zapraszam.

W jakim celu przeprowadza się badania wydolnościowe, czyli jakie są tego korzyści?

Kiedy trenujesz regularnie i chcesz kontrolować postępy swoich treningów, warto przeprowadzać co pewien czas takie badania. Na podstawie wyników dowiesz się, przy jakiej wartości tętna w Twoim organizmie zachodzą pewne zmiany związane z wysiłkiem – mam na myśli próg tlenowy i próg przemian beztlenowych. A po co mi znajomość wartości tych progów? Dla niewtajemniczonych mocno uproszczę: trenując „w tlenie” (czyli poniżej progu tlenowego) organizm korzysta z energii pochodzącej z tkanki tłuszczowej (przykładem treningu może być Spinning Endurance/wytrzymałość). Trening w strefie ponad progiem przemian beztlenowych trwa bardzo krótko (interwały), ale kształtuje wydolność aerobową, wytrzymałość, szybkość oraz efektywność.

Trenując z pulsometrem znajomość wyznaczonych stref tętna (i mocy) pozwala skutecznie realizować zamierzone cele treningowe.

Przebieg badania dla niewtajemniczonych.

Nie będę zagłębiać się w szczegóły techniczne, opiszę jak to wyglądało z mojej perspektywy:

Ubierasz specjalną maskę, która mocno dolega do twarzy okalając usta i nos. Oddychanie przez nią wcale nie jest utrudnione – w każdej chwili testu oddychasz przez tą maskę tak samo swobodnie jak byś jej nie miał. Na klatkę piersiową zakładany jest pulsometr.

Badanie rozpoczyna się od próby spoczynkowej – siedzisz na krześle i odpoczywasz. Trwa to 5 minut.

Wsiadasz na rower, dostajesz instrukcję że przez cały czas badania masz kręcić z jedną wybraną przez siebie kadencją z zakresu 65-75 rpm. Ja się uczepiłem 75 rpm i taką wartość trzymałem do końca. Na rowerze nastawione zostało początkowe obciążenie, które dla mojej wagi wynosiło 107 Watów. Z takim obciążeniem kręciłem swobodnie z wyczuwalnym minimalnym oporem – tak jakbym jechał po płaskiej równej drodze.

Po rozgrzewce trwającej 7 minut na małym oporze rozpoczyna się wspinanie pod górkę – co jedną minutę obciążenie na kole było zwiększane o 25 Watów. Zatem pierwsze kilka minut nie powodowało wielkich zmian.

po co się tak katujesz chłopaku, aż przykro mi się robi gdy Cię widzę w tym stanie…

W takim trybie jedziesz do samego końca – ile sił w nogach i powietrza w płucach. To co mnie zaskoczyło w tej próbie to fakt, że trenując na Spinningu takiego procesu nie przećwiczysz. Tutaj obciążenie szło cały czas w górę, nie było odwrotu, nie było przerwy. Oglądając film pewnie sobie myślisz po co się tak katujesz chłopaku, aż przykro mi się robi gdy Cię widzę w tym stanie… Nie martw się – może tego nie widać, ale na prawdę byłem bardzo zadowolony i szczęśliwy że mogłem tak się styrać – wariat? 😎

Po zejściu z roweru ostatnie 5 minut spędzasz na krześle odpoczywając.

Wnioski

Ostatecznie z próby wydolnościowej wyszedłem zadowolony. Wykręciłem 407 Watów, a precyzyjne wyniki, które dostałem po kilku dniach, pozwoliły mi na skalibrowanie pulsometru. I tutaj największa ciekawostka: z wcześniej nastawionych wartości 195 HRmax przestawiłem na 212 i już na pierwszym treningu jakim była wytrzymałość zauważyłem znaczącą zmianę: wcześniej chcąc utrzymać 75% HRmax musiałem się „męczyć aby się nie zmęczyć” – tętno szło w górę nawet do 85% przy niewielkim obciążeniu i średniej kadencji a ja się nie męczyłem, natomiast wykres z pomiarów pulsu był mocno zmienny (coś jak interwał). Po zmianie ustawień pulsometru teraz spokojnie trzymam 77 – 79% HRmax i przez dłuższy czas utrzymuję poziomą linię na wykresie tętna a jednocześnie męczę się przy tym umiarkowanie.

Podczas interwałów natomiast muszę na prawdę ciężko pracować by przekroczyć 90% HRmax.

Powyższe jest więc dowodem na to, że wzory ogólne na wyliczenie HRmax przy pewnym stopniu wytrenowania nie mają pokrycia.

Wyniki badań zawierają także informacje o strefach treningowych w odniesieniu do wartości objętości tlenu w płucach (VO2 [ml/kg/min]) oraz wartości generowanej mocy w pedałach.

Każdemu, kto dłuższy czas trenuje z pulsometrem czy pomiarem mocy szczerze polecam wykonanie takiego badania.

Podziękowania

Przy okazji bardzo dziękuję za opiekę podczas przebiegu badania, pozytywną atmosferę i motywację do kręcenia na maksa oraz udostępnienie materiałów foto i wideo dla Witka Podgórskiego z F3Team i Marty Bichowskiej. Dziękuję też Szymonowi za użyczenie sprzętu foto/video.

A dla ciekawskich – film zmontowałem samodzielnie.

Pytania? Zapraszam do komentarzy poniżej.

11 komentarzy

  1. Mati Mati

    Jaki koszt takiego badania?

    • seba seba

      To wszystko zależy od tego gdzie robisz i co masz w pakiecie. Np. sportslab oferuje pakiety od 200 zł. Ja w F3Team zapłaciłem 150 zł. Taniej nie znalazłem.

  2. Ania Ania

    trzeba się zorientować, gdzie można zrobić takie badania i się sprawdzić….
    Ps. fajna muza, wpada w ucho:)

  3. Gość Gość

    Badania takie można wykonać w poradni ETERMED. Koszt ok 300 zł, ale ich zakres jest znacznie szerszy niż tych z filmu. No i pod obstawa lekarską.

  4. Wow. Sebastian, film pełna profeska 🙂 Pozwól na wpis z lokowaniem produktu do poczytania o naszych badaniach 🙂 https://www.facebook.com/notes/poweron3citypl/badania-wydolno%C5%9Bciowe-w-gda%C5%84sku-calypso-ch-madison-22-23022018r/1556108921172496/
    Przy okazji zapraszamy wszystkich nieprzekonanych na nasze badania na preferencyjnych warunkach (150pln za badanie na bieżni lub rowerze zamiast 250pln 🙂 na hasło: #dlugidystansrowerem (obowiązuje w czasie akcji w dniach 22-23.02.2018)

    • seba seba

      Pewnie że pozwalam i też wszystkim niezdecydowanym polecam! 🔥🚴

  5. pio pio

    Tak niska kadencja to był Twój wybór, bo tak na co dzień jeździsz, czy dostałeś taki przykaz?

    • seba seba

      Dostałem przykaz aby wybrać kadencję z zakresu 65-75 rpm i jak sobie wybiorę to do końca trzymać na tym samym poziomie. Normalnie kręcę szybciej (ok 80-90).

  6. pio pio

    Pytanie pewnie bardziej do lekarza wykonującego test, niż Ciebie. Zastanawia mnie czy kadencja ma wpływ na uzyskane wyniki tętna. Normalną rzeczą jest, że przy danej mocy jadąc z wyższą kadencją, serce będzie biło szybciej, niż jadąc z niższą kadencją. Jeśli normalnie jeździsz z wyższą kadencją, to czy nie miało to wpływu na wyniki?
    Druga sprawa, dziwi mnie, że mając wyznaczone progi nadal korzystasz z HRmax zamiast LTHR do treningu.

    • seba seba

      Co do pierwszego – mam kontakt z Martą która robiła badanie więc poroszę o komentarz.
      Natomiast jeśli chodzi o LTHR – nie mam wiedzy w tej materii, dlatego obecnie posługuję się HRmax. Inna sprawa, że tylko ten parametr mogę wpisać w konfigurację pulsometru.

  7. Marta Bichowska Marta Bichowska

    Cześć Wszystkim. Na wstępie chciałam pogratulować Sebastianowi za profesjonalne podejście do badań oraz chęć walki do samego końca 🙂 Jeżeli chodzi o Twoje pytanie Pio, to kadencja którą mógł wybrać Sebastian była z góry przeze mnie narzucona. W sportach wytrzymałościowych takich jak piłka nożna czy piłka ręczna kadencja jest na poziomie 60 obrotów na minutę. Podobne zależności można znaleźć przy badaniach z kobietami w ciąży, tam również nie przekraczamy wartości 60 obr/min. Natomiast jeżeli chodzi o sporty wytrzymałościowo-siłowe jakim na pewno jest jazda na rowerze kadencja wzrasta maksymalnie do 75 obr/min. Wszystko zależy od dyscypliny oraz naszego poziomu wytrenowanie jednak zależność jest prosta, im większa ilość obrotów koła zamachowego podczas jednej minuty tym częstość skurczów serca wzrasta.

    Ponadto, jeżeli Sebastian jeździ na treningach na wyższej kadencji to niższa kadencja podczas badania nie ma wpływu na wynik. Pamiętajmy proszę, że badanie przebiega zupełnie inaczej niż trening i oczekujemy zupełnie innych efektów. Jak sama nazwa mówi jest to progresywny test do odmowy (co 1 minutę dokładamy 25W), więc trzeba tak rozplanować badanie, żeby pacjent w optymalnym czasie (najlepiej 20-25 min) wykonał cały test. Gdybyśmy kadencje Sebastiana podnieśli do wartości z treningu (80-90) to prawdopodobnie test zakończyłby się o wiele prędzej, gdyż organizm nie zdążyłby zaadoptować się do zaordynowanych obciążeń a uzyskane wyniki nie byłyby adekwatne do jego zdolności.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.